wtorek, 31 grudnia 2013

życzę



Przeczytałam gdzieś, że wraz z końcem kalendarza Majów 21 grudnia 2012 nie miał kończyć się świat, ale jakaś era w dziejach świata. Nowa era ma być w swej naturze bardziej kobieca...

Utkwiło mi to w pamięci, a wręcz chyba wpłynęło na mój sposób myślenia. Uwierzyłam, że kolejny rok - 2013 - będzie moim rokiem, że przyniesie mi coś dobrego. I faktycznie wiele się działo!
W pracy - awans, nowy zespół, nowe wyzwania, nowe możliwości..
W domu - nowe mieszkanie zamiast remontu starego ..
W życiu osobistym - wyzwolenie ze złudzeń..
Te zmiany jednak tylko zaczęły się w 2013 roku, będą trwać i nadal przeistaczać moje życie.

Więc życzę sobie na Nowy Rok 2014 -
W pracy - więcej spokoju, dalszych sukcesów, nowych możliwości..
W domu - udanego remontu nie tylko w nowym mieszkaniu, ale i w życiu..
W życiu osobistym - nadziei..

A naszemu kochanemu światu życzę wedle modlitwy: "Niech będzie wola Twoja jako w Niebie tak i na Ziemi", bo głęboko wierzę w znaczenie tych słów..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz