wtorek, 26 lutego 2013

po co mi blog

Blog mi po to, żebym mogła karmić swoje marzenia. Inaczej sobie pójdą i się nie spełnią.

Marzę o małym domku z salonem i trzema sypialniami. Z kominkiem, miejscem na wszystkie pamiątki i bibeloty, z którymi ze względu na swą chomiczą naturę nie mogę i nie chcę się rozstawać. Z kotem (albo dwoma), z psem uratowanym przed marnym losem, z moimi orchideami i ideałami. Z radością, spokojem i miłością.

A póki co mieszkam w bloku z Tomusiem. Mieszkanie niewielkie, ale urządzone po mojemu. No nie do końca jeszcze, bo przecież kuchnia nadal straszy. Ale po to są marzenia żeby to zmienić.

Więc marzę. Te marzenia to moje chwile małej przyjemności. Oglądanie innych blogów, katalogów z meblami, aukcji na allegro z przedmiotami mojego pożądania, gazet wnętrzarskich. Tyle, że potem to ucieka. Zapominam co gdzie widziałam, pomysły uciekają. Od teraz będę je zaganiać właśnie tu. Tymi pomysłami, ładnymi obrazkami będę karmić moje marzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz