Mam kilka ładnych przedmiotów, może niezbyt wartościowych, ale cieszących moje oko za każdym razem, gdy na nie patrzę. Są dla mnie cenne ze względów sentymentalnych - większość odziedziczyłam po babci.
Szczególnie uwielbiam serwis do herbaty z Ćmielowa w kolorze perłowym. Jest moim oczkiem w głowie :)
W podobnym stylu mam też serwis do herbaty z Włocławka, tyle, że ma kolor zimno-niebieski. Poniżej na zdjęciu tylko mlecznik, bo reszta jest spakowana bezpiecznie w piwnicy:
Z rzeczy porcelanowych mam też dwa kubeczki z Włocławka, które szczególnie lubię - z Kujawiakiem i z Oberkiem. Ciekawa jestem czy jest ich więcej... Fajnie byłoby zebrać całą kolekcję!
Po babci mam też trochę kryształów, które przeżyły kryształowe wygnanie gdy moda na nie minęła i po latach znów wróciły "na salony". Poniżej tylko ich niewielka część, w towarzystwie innych moich ulubieńców - filiżanki z Ćmielowa, którą dostałam w tym roku na urodziny :* oraz kieliszka upolowanego na Allegro. Jak widać lubię pomarańczowy kolor... :)
Co do pomarańczowego, to babcia chyba też go lubiła, na co wskazuje ta lampa, a właściwie świecznik :)
No i w kóńcu coś pięknego, co niedawno wpuściło mnie w totalne fajansowe maliny, wręcz można powiedzieć, że wpadłam jak śliwka w kompot! Fajansowy, ręcznie malowany wazon z Włocławka! Cudeńko moje :)
To od niego się zaczęło. To przez niego zasiadłam na necie i wygooglowałam fajans, znalazłam Stary Świat... Co ciekawe zdecydowałam się na wzory kolorowe - niebieski z zielonym, brązem i żółtym. Rezygnuję z błękitu i różowego i choć piękne są przedmioty jednokolorowe (brąz, niebieski) to muszę być konsekwentna i pozwalam sobie szaleć tylko w ramach tych oto kolorów i wzorów:

Wzory wybrałaś identyczne jak ja :-)
OdpowiedzUsuńDopiszę kilka słów o kubeczkach. Te ilustracje pochodzą z cyklu TAŃCE POLSKIE autorstwa nieżyjącej już Zofii Stryjeńskiej. Często spotyka się dekorowane nimi talerze i kufle różnych wytwórni. Natomiast ze smutkiem stwierdzam, że takie kubeczki widzę po raz pierwszy. Trudno więc będzie skompletować, no ale od czego są marzenia?
Falbanka
Jakby mi się udało kiedy znaleźć choć jeden jeszcze taki kubeczek byłabym bardzo szczęśliwa. Myślę, że i moja babcia by się z nieba uśmiechnęła :) I dziękuję Ci za informację o autorce ilustracji! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń