wtorek, 31 grudnia 2013

no i posprzątane

Tak jak sobie postanowiłam tak też zrobiłam. Tuż po świętach wzięłam się do roboty i wypucowałam łazienkę. Uwielbiam ją choć jest maleńka, bo nie dość, że jest funkcjonalna, to jeszcze jest śliczna.
Ponieważ mam słabość do kamyczków, muszelek, koszyczków i innych takich drobiazgów to jest ich mnóstwo właśnie w łazience... :)








a tu koty łaziebne aka inspekcja sanitarna ;)

Następnego dnia nastawiłam się na kuchnię, ale następnego dnia "nie było". Tak się czymś strułam, że noc spędziłam w mojej pięknej łazience a dzień w łóżku.. A szkoda, bo miałam mnóstwo energii i chęci do noworocznych porządków.

2 komentarze:

  1. Fajnie wyglądają waciki włożone do kryształu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeke, cieszę się, że mój pomysł Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń